niedziela, 30 czerwca 2013

Dla Was...

W końcu mam wenę na pisanie. Przepraszam Was, że tak długo musieliście czekać, ale nie chciałam tworzyć czegoś na siłę, na szybko. Dzisiejszy dzień był niesamowity. Najpierw GP3, potem Porsche Super Cup. Następnie WTCC i w końcu F1. A potem znów WTCC. Stwierdzam, że takie dni lubię. Oczywiście zapomniałam o GP2.

Jednak najbardziej cenię sobie ludzi, których poznałam. Prawie całą redakcję Motorsport Grand Prix, Grzegorza Jędrzejewskiego, Michała Fiałkowskiego. Powoli przyzwyczajam się do bycia dziennikarzem F1 i to, że poznaje ludzi, których normalnie słyszę i widzę w telewizji. I broń boże nie chcę się chwalić. Po prostu moja ciężka praca w końcu przynosi małe, ale efekty. Staram się jak mogę, by pokazać światu, ze jest taki portal jak Motorsport Grand Prix. Staram się pisać dla Motocainy, staram się, aby to co piszę miało sens, było ciekawe i co najważniejsze nie było kłamstwem. Oczywiście zdarzają się pomyłki, ale jesteśmy tylko ludźmi.

Są też chwile słabości, chwile kiedy okrutnie mi się nie chce... no cóż. Zdarza się. Obiecałam sobie jednak, że dam radę i będę pisać – bo co to za dziennikarz, który robi coś na odwal się? Przepraszam, jeżeli co to piszę, jest śmieszne i nudne, ale cóż... chyba taka jestem. Nudna i zapatrzona w F1 ;)

Podsumowując. Opiekuję się Fan Pagem F1 Racing i Motorsport Grand Prix – dla którego również piszę. Piszę dla Motocainy i na dodatek prowadzę Fan Page Grzegorza Jędrzejewskiego, mojego bloga i samego bloga. A co najważniejsze: daje mi to radość i satysfakcję, bo szczerze powiedziawszy, gdyby ktoś powiedział mi, że będę pisać i rozmawiać z Grzegorzem albo z Nicki Thiimem, to chyba bym parsknęła śmiechem. Jednak cuda się zdarzają. Małe, ale jednak :)

Nie udało mi się niestety jechać na spotkanie z Massą, ale zdałam prawko :D Jednak mam nadzieję, ze kiedyś spotkam mojego ulubieńca i powiem mu wszystko co bym chciała powiedzieć :)

Do następnego wpisu :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Po długim czasie.. czas na ocenę :D


Blog powstał w ramach przedmiotu na studiach. Przedmiot się zakończył – cóż mogłam dostać? Oczywiście 5 ;) Dostałam pochwały, ochy, achy ;) Napisałam najwięcej postów – właśnie czytacie 19 a inni mieli po 7 – 9? Pochwałę otrzymał również Fan Page. Szata graficzna, co to piszę, no wszystko na wielki + :D

Usłyszałam również, że wraz z kolegą jesteśmy pilnymi studentami i praca z nami była wielką przyjemnością. 
Mój prowadzący nawet polubił Fan Page :D Ogółem dużo zawdzięczam Wam – kochani czytelnicy i lubiący mój fan page. Gdyby nie Wy, pisałabym dla sama dla siebie i pewnie ludzi z redakcji ;) 

Dziękuję, nie opuszczajcie mnie, czytajcie i komentujcie

Xoxo :*