środa, 8 stycznia 2014

Corina i Rafaela


Corina Schumacher oraz Rafaela Bassi-Massa. Dwie kobiety, matki, żony. Co je obie łączy? Łączy je widmo śmierci swojego męża.

Hunagaroring

To było leniwe, sobotnie popołudnie na torze Hungaroring. Na trybunach nie było kibiców, kilku mechaników krzątało się po boksach przygotowując do niedzielnego wyścigu. Słowem było tak jak zawsze po kwalifikacjach. Kilka wywiadów, kilka analiz w telewizji a potem czekanie na ostateczny wynik w niedzielę. Inaczej było tylko w boksie Ferrari. Panowała tam niczym niezmącona cisza. Nie było widać mechaników, kierowców, szefostwa. Coś było nie tak.

Szpital niedaleko toru

 Na sali operacyjnej znajduje się kierowca Ferrari. Brazylijczyk o imieniu Felipe walczy o życie po wypadku, który zdarzył się na torze. Sprężyna z bolidu BrawnGP uderzyła go w głowę. Tracąc przytomność uderza w bandy z opon. Nikt nie wie co się stało, początkowo mówi się o awarii hamulców. Jednak telewizje zaczynają pokazywać przejazd Massy. Widać na nim jakiś obiekt, który z impetem uderza go w głowę. Trwa wnikliwa analiza poprzednich ujęć i przejazdów jego rywali. Jest! Bolid Rubensa Barrichello gubi sprężynę. Na filmie jest ona bardzo malutka, jednak dopiero potem okazuje się, że jest ona wielkości dłoni.

W szpitalu trwa walka o jego życie. Na miejscu czekają brat Massy oraz Rob Smedley – jego inżynier.  Z Brazylii wylatuje samolot. Na pokładzie znajduje się ciężarna żona, siostra oraz rodzice. Operacja kończy się sukcesem, jednak nie ma pewności czy kierowca Scuderii będzie normalnie funkcjonował.

„3 milimetry niżej i nie bylibyśmy wstanie go uratować” – mówi jeden z węgierkich lekarzy.

Francuskie Alpy

„Nie wyglądało to w pierwszej chwili dobrze, ale chyba z Schumim jest ok” – tak można by przetłumaczyć to, co napisał na swoim fan pagu James Calado. Ludzie zaczęli pytać co się stało. Wypadek na nartach. Telewizje na całym świecie, portale internetowe, Twitter oraz Facebook lotem błyskawicy mówią tylko o jednym: 7-krotny Mistrz Świata walczy o życie. Uraz czaszkowo-mózgowy, śpiączka farmakologiczna. Czy nie wygląda to podobnie?

Miłość

Corina oraz Rafaela. Dwie kobiety, które trwały przy swoich mężczyznach zarówno w dobrych jak i złych chwilach. Czasem się denerwowały, krzyczały na swoich mężów, obrażały, ale miłość, którą w sobie mają nie pozwoliły ani na chwilę ich zostawić. Pamiętam wywiad z Rafą. Śmiała się, że jej – wówczas - narzeczony nie robi nic innego jak się ściga, gra w piłkę albo gra w gry komputerowe. 
„Chwile słabości? Czy chciałam go zostawić? Nie, kiedyś nasza kłótnia spowodowała, że nie odzywaliśmy się do siebie chyba z 3 dni, ale jak widzicie nadal jesteśmy razem.” – mówiła wówczas śmiejąc się do dziennikarza Globo.

Dzieci

Jeden i drugi posiada dzieci. Michael dwójkę, Felipe jedno. Jeden wygrał wyścig ze śmiercią, a jego żona dzięki miłości przetrwała trudne dni. Teraz Schumi walczy w najważniejszym wyścigu swojego życia a Corina musi się z tym zmierzyć.

„Miłość. Kocham Cię.” Dla wielu ludzi niestety to tylko słowa, dla innych poczucie bezpieczeństwa, poczucie potrzeby bycia na tym świecie. To słowa dzięki którym człowiek ma dla kogo żyć, wszystko co robi, robi z myślą o tej drugiej osobie. Rafaela porzuciła na czas wypadku pracę projektantki ubrań. Rzuciła wszystko i przyleciała do swojego męża. Corina nie opuszcza szpitalnego pokoju, gdzie znajduje się miłość jej życia.

Mówić kocham i tęsknię to najpiękniejsze słowa dla człowieka, które może usłyszeć. Mówi się, że także słowa przysięgi małżeńskiej wypowiadane patrząc partnerowi prosto w oczy oraz nowina bycia w stanie błogosławionym, to także piękne słowa.

„Kocham, przysięgam, tęsknię, będę walczył”. To słowa dzięki którym człowiek znajduje sens, przekonuje się na własnej skórze co jest w stanie zrobić dla drugiej osoby, że jest wstanie oddać nawet życie. Mówiąc kocham i tęsknię mówi się o tym, co się czuje w głębi serca. Nie można nagle się odkochać, nie można nagle odejść do kogoś innego. Nie można stwierdzić, że kogoś się kocha a za chwilę, że to był tylko przypadek, albo pomyłka i jest komuś przykro.

To słowa, które zmieniają nasze życie na zawsze. Mimo iż czasem druga strona nie chce zmieniać naszego życia my i tak je zmieniamy, bo daje nam to radość. Nagle nie robimy czegoś „bo ja” tylko „bo my”.

Obie mówiąc kocham, potrzebuję Cię, przysięgając przed ołtarzem oraz swoją determinacją przy łóżku lubego pokazały co to prawdziwa miłość. Uczucie.

Corina i Rafaela, dwie kobiety, które pokazały co to znaczy kochać i trwać w miłości nawet gdy jest źle..